RSS
 

Pamięć, uwaga, zmysły – orientacja przestrzenna, psychomotoryka Gry planszowe w dydaktyce i wychowaniu #3.c

18 Paź

Rozwijanie orientacji przestrzennej, rotacja obrazów

 

Ubongo – To gra „na czas”. Najpierw musimy wybrać z puli potrzebne kafelki (ich zbiór determinuje rzut kostką), a następnie tak je dopasować do planszy, aby przykryły wszystkie szare pola. Kafelki nie mogą na siebie nachodzić ani wystawać poza planszę – zresztą kształty są tak dobrane, że jeśli by się pokrywały lub wystawały poza obramowanie to nie pokryłyby całej wymaganej przestrzeni. Ćwiczymy tutaj obracanie i dopasowywanie figur (acz niekoniecznie w pamięci). Ubongo przeznaczone jest dla dzieci od 8 lat.

Moja recenzja na Games Fanatic

Ubongo 3D jest to praktycznie to samo co Ubongo, ale zamiast płaskich figur mamy klocki 3D. Różnica polega jedynie na tym, że na określonej powierzchni musimy ułożyć pełne dwie kondygnacje. Inaczej mówiąc musimy – podobnie jak w klasyku – przykryć szare pola na planszetce gracza, ale dodatkowo klocki muszą stworzyć kompletne dwa poziomy, nie więcej, nie mniej. W żadnym miejscu nie może być pojedynczego poziomu, ani też żaden klocek nie może wystawać – czy to na zewnątrz (poza obramowanie szarego obszaru), czy w górę (trzecia i dalsze kondygnacje). Jest to dość trudne i tę grę zdecydowanie (mimo pudełkowej sugestii 8+) polecam starszym dzieciom, nawet od 12 lat.

Moja recenzja na Games Fanatic

Fikolo (Col-or-form). Jest to gra, w której w tym samym czasie gracze szukają odpowiadającego wzoru wśród kart leżących w kwadracie 3×3. Color – or – Form. Dany symbol pasuje, jeśli zgadza się jego kolor LUB kształt. Nie wolno przy tym brać do ręki kart z szukanymi wzorami – jedynie w pamięci możemy je obracać.

Moja recenzja na łamach Games Fanatic.

 

Psychomotoryka, budowanie i burzenie konstrukcji

 

Pingwin na lodzie (Lucrum Games)

Gra po części zręcznościowa, w której skuwamy lód, a po części logiczna (przynajmniej dla tych starszych), w której określamy nośne części konstrukcji, na której stoi pingwin. Jeśli skujemy klocek tak, że wypadnie również klocek ze stojącym na nim Heniem – przegrywamy. Trzeba więc uderzać ostrożnie, z wyczuciem, starać się określić które klocki siedzą mocno a które nie – no i przede wszystkim, które odpowiadają za to, że ten środkowy klocek wciąż się trzyma. Bo przecież nic co z lodu nie będzie nam lewitować w powietrzu.

Zobacz moją recenzję na GamesFanatic.pl

Spaghetti (Granna)

Poza tym, że wygląda jak różnokolorowy makaron z klopsikami – to przypomina nieco bierki. Bierki na sznurówkach. Gdy powiem w bierkach (albo mikado) chodzi o to, by wyciągać patyczki nie poruszając przy tym całą resztą, o tyle w Spaghetti w gruncie rzeczy chodzi o to samo. Wyciągamy z talerza sznurówki tak, aby nie upaćkał nam się stół, czyli nic nie spadło z talerza. Nie byłoby to trudne, gdyby… nie przymus używania tylko jednej ręki. Sznurówki są różnokolorowe – a kolor oznacza ich wartość. Im dłuższa sznurówka tym więcej warta punktów. W wariancie zaawansowanym musimy nie tylko wyciągnąć jak najwięcej sznurówek, ale przy okazji zrobić jakieś fajne danie, tzn. wyciągnąć sznurówki odpowiednich kolorów i dopiero za nie zapunktować. Tak czy owak – fura dobrej zabawy.

Zobacz recenzję na GamesFanatic.pl

Jenga

Wszyscy znamy Jengę. Jenga to wyciąganie klocków tak by nie zburzyć wieży. Przegrywa ten, komu wieża się rozsypie. Koniec skomplikowanych zasad :) Zapraszam do recnezji.

Mistakos (Trefl)

W Mistakos jest odwrotnie – tym razem budujemy. Każdy dostaje swój zestaw krzesełek. Stawiamy pierwsze krzesełko na stole. Od tej pory, każde następne (a dokładamy je po kolei zgodnie z ruchem wskazówek zegara) nie może dotykać stołu – musi się utrzymywać na poprzednich krzesełkach. Gdy komuś się krzesełka rozsypią – zbiera te które spadły i zabiera do swojej puli. Wygrywa gracz, który pierwszy pozbędzie się krzesełek.

Zobacz moją recenzję na GamesFanatic.pl

 

 

Leave a Reply